8 powodów, dlaczego mam w życiu “twardą dupę”

Wiesz co to znaczy mieć twardą dupę? Nie? To znaczy iść pewnym krokiem przez życie, nie odwracać się za siebie i przede wszystkim stawiać na swoim. Niekoniecznie po trupach, ale w zgodzie ze swoim sumieniem, asertywnie. To jedna z cech, którą musiałem w sobie wypracować, to taka umiejętność (właściwie), której musiałem się nauczyć. Musiałem ją wszczepić w siebie. Musiałem ją ćwiczyć i praktykować. Udało mi się, wiem dlaczego mam w życiu twardą dupę i chętnie przekażę Ci kilka wskazówek, żebyś nie był już więcej w życiu tak zwaną piz*ą, a pewnym SWOICH wartości człowiekiem. Szkoda osób, które nie znają, lub nie mają świadomości swojej wartości, dlatego po pierwsze…

Przecież Ty też możesz być zajebisty

I że tak powiem doskonale o tym wiesz. W wielu filmach pojawiają się sceny, w których zazwyczaj bardzo zakompleksiony chłopak, dziewczyna jest pewny siebie, tylko wtedy, kiedy wychodzi spod prysznica i udaje playboya, półnagi przed lustrem. W życiu codziennym, jest skromnym, pozbawionym pewności siebie człowiekiem. Taka scena na przykład została oddana w filmie Kevin sam w domu, kiedy po umyciu zębów młody bohater udawał dorosłego mężczyznę nakładając sobie na twarz tonę kremu do golenia. W rzeczywistości każdy wie jak było. Podobnie jest w naszym życiu. Pamiętaj, że jesteś wartościowym człowiekiem, masz coś do powiedzenia. Musisz uwierzyć w siebie i w swoje możliwości. A jeśli czujesz się brzydalem, to zrób coś z sobą. Zmień fryzjera, ubierz się, umaluj, zmień przyzwyczajenia, schudnij, biegaj, baw się życiem. Nigdy nie będziesz mieć niczego, jeśli tylko będziesz oczekiwać. Sorry, ale gdyby to ode mnie zależało, a Ty byś tylko oczekiwał, nic byś ode mnie nie dostał. Uwierz w siebie, walcz o siebie, pokaż, że żyjesz.

Ludzi denerwuje moja asertywność

Ale nie zaliczam się do osób, które liżą komuś dupę. Asertywność, to cecha, którą wyrobiłem u siebie. Ludzie, którzy gnębią innych nie cierpią ludzi asertywnych. Trochę tak samo jak diabeł, który boi się święconej wody. Nie ważne, czy nie zawsze możecie, nie ważne czy umiecie i nie ważne czy się boicie ZAWSZE powinniście wyrażać swoje zdanie. Bez znaczenia czy jest to Wasz przełożony, kolega z pracy, czy Twój życiowy partner. Prawda w życiu jest najważniejsza i dopóki nie będziesz mówić głośno tego co czujesz i co uważasz, daleko nie zajedziesz.

Mam w dupie tych co i mnie w dupie mają

Jest takie słowo, które uwielbiam. Trafiłem na nie czytając taką pewną książkę, którego tytułu dzisiaj nie pamiętam. Oportunista – przeliterowałeś? To jeszcze raz oportunista – zapamiętaj to słowo do końca życia! Pewnie nie znasz definicji i brzmi inteligentnie prawda? Wyobraź sobie, gdyby ktoś Ci powiedział:

Wiesz co mam wrażenie, że czasami zachowujesz się jak oportunista, właściwie to nie tylko moja opinia.

Gdybym takie coś usłyszał, zapadłbym się pod ziemię, dlatego, że znam definicję tego słowa. Zatem Ty też musisz poznać to magiczne znaczenie: oportunista to osoba, która jest po prostu fałszywa i dwulicowa. Takie osoby wykluczaj ze swojego życia. Nie dawaj szansy na poprawę, bo nigdy się nie poprawi. Tacy ludzie zazwyczaj mają gówno w sercu i we łbie. Osoby, które są fałszywe wobec Ciebie szkodzą Ci, zabierają Ci pozytywną energię, nie są Ciebie warci. Mimo, że to trudne, uporządkuj swoje życie i wywal z niego wszelkie niepotrzebne śmieci…

Kto chamem się urodził, kanarkiem nie zdechnie…

Jestem miły i bezczelny

Fajne zestawienie prawda? Albo wóz, albo przewóz. U mnie jest wóz z przewozem. Jestem miły, z reguły. Powiedziałbym, że bardzo miły – myślę, że trzeba być miły i dobry dla drugiego człowieka – z reguły na to ludzie zasługują. Ale… No właśnie jest pewne “ale”. Jeśli ktoś próbuje wywrzeć na mnie swoje własne przekonania, albo wchodzi w teren, w który włazić nie powinien, ostrzegam go swoim bezczelnym obliczem. Bywam bezczelny do tego stopnia, że aż sam czasami w to nie wierzę. Gdybym miał zobrazować swoją osobowość i tym samym porównać się do czegoś byłby to jakiś fajny kwiat o zielonych liściach, wygląda ładnie, świeżo, jest przyjemny w odbiorze. Natomiast drugie oblicze czyli wspomniana bezczelność przemienia ten fajny kwiat w taki rasowany, typowy kaktus, o kolcach, które po dotknięciu bezpowrotnie wbijają się w palec. Mimo, że bezczelność przez ludzi nie jest odbierana jako pozytywna cecha, to życzę Ci tego, abyś wypracował ją w sobie – to będzie Twoja tarcza obronna przeciw burakom, którzy mieliby ochotę wejść Ci na głowę i nie tylko na głowę…

Potrafię postawić na swoim

I tym samym jestem ogromnym przeciwnikiem postawy

“po trupach, a do celu”

Rozumiesz? Nie wolno robić drugiemu człowiekowi krzywdy, tylko dla zasady “żeby mi było dobrze” – nie! Jeżeli czegoś bardzo chcesz, osiągniesz to, musisz tylko umieć postawić na swoim. Musisz też pamiętać, że nie zawsze zachowania księżniczki:

bo ja chcę!

przyniesie Ci oczekiwany rezultat. Czasami, żeby coś osiągnąć będziesz musiał włożyć dużo pracy w to. I nawet jeżeli usłyszysz od najbliższych:

nie rób tego, bo i tak ci nie wyjdzie

to weź na to małą poprawkę, ale  b a r d z o  małą. Jeżeli czujesz, że dasz radę, bo bardzo tego pragniesz nie zastanawiaj się, nie patrz na innych, postępuj w zgodzie ze sobą, stawiaj na swoim.

Nawet nie jesteście w stanie sobie wyobrazić, że gdyby nie moja upartość do pewnych celów, stałbym dzisiaj w miejscu. Tkwiłbym w jakimś wyimaginowanym świecie, nie moim świecie. Życie jest moje, ja nim rządzę i ja rozdaję w nim karty. To kim jestem i gdzie jestem zależy ode mnie!

Idę pod prąd, czyli być sobą mimo wszystko

O BOŻE! Jakie to trudne – przynajmniej dla mnie. Wszyscy idą w prawo, ja idę w lewo – ludzie oceniają, komentują, krytykują, obgadują. I raz jeszcze, ludzie: oceniają, komentują, krytykują, obgadują. Rozumiesz? Ludzie tak robili i tak robić zawsze będą. Tego nie unikniesz, nawet jeśli z całym tym dziadostwem będziesz szedł w ICH prawo.

Tak analogicznie: gdybyśmy wszyscy byli tacy sami, tacy równi i tacy doskonali, to byłoby doskonale? Byłoby beznadziejnie-niedoskonale. Każdy ma prawo decydować o swoich wyborach, postawach i poglądach. Każdy ma prawo iść pod prąd i być sobą mimo wszystko!

Chodzę własnymi drogami

I wybieram te drogi, które są dobre dla mnie. Każdy z Was ma swoją drogę, jednych z nas droga jest prosta, drugich kręta i z wieloma rozdrożami. Czy uważasz podobnie jak ja, że gdybyś znał swoją drogę wiedziałbyś w jaki sposób nią podążać, byłoby Ci łatwiej wybrać tę dobrą drogę? Chcesz zobaczyć swoją drogę? Pokażę Ci ją. Skup się, wycisz i czytaj dalej:

Wyobraź sobie, że wchodzisz do lasu i widzisz drogę, po której będziesz szedł. Idziesz tą drogą przez las, wygląda jakby nie miała końca, ale w końcu las się kończy. Dostrzegasz w oddali, pomiędzy ostatnimi drzewami lasu piękną zieloną polanę, idziesz przez tą polaną prosto przed siebie, nagle dostrzegasz, że Twoją drogę przecina płynąca rzeczka. Przechodzisz rzeczkę i idziesz dalej. Na swojej drodze spotykasz górę, pod którą musisz wejść. Wchodzisz na górę i obserwujesz widoki. Nagle jesteś na plaży w Bułgarii i pijesz drinka z parasolką. Okej, ten drink i ta plaża jest trochę nie na miejscu, ale chciałem Ciebie zresetować, zatem wyjaśnienie:

To jaką wyobraziłeś sobie drogę w lesie, to droga Twojego życia, albo prosta, albo kręta, albo łatwa, albo z zakrętami i z wyrastającymi z ziemi korzeniami, o które ciągle się potykasz. Widziałeś bezdroża? Być może często stajesz przed ważnymi wyborami, masz problemy z podejmowaniem decyzji. Na polanie trafiłeś na płynącą rzeczkę, prosiłem, abyś przez nią przeszedł. To jest obraz tego jak rozwiązujesz problemy, które napotykasz w życiu. Jeśli rzeczkę przeskoczyłeś, to doskonale radzisz sobie z problemami, szybko i bezboleśnie. Ale jeśli Twoje przejście przez rzekę wiązało się z zamoczeniem po sam pas w zimnej wodzie, to czasami zbyt emocjonalnie podchodzisz do rozwiązywania problemów i zbyt głęboko w nie wchodzisz. Góra to Twój życiowy cel. Jeśli wyobraziłeś sobie górkę, pod którą szybko wszedłeś, to znaczy, że wybierasz drogi w życiu w zgodzie ze sobą, Twoje marzenia są na wyciągnięcie ręki. Natomiast jeśli góra była olbrzymia i wręcz niemożliwa do zdobycia, to … odpowiedz sobie sam. Wybieraj drogi w zgodzie ze sobą, drogi dla siebie, drogi, po których będzie Ci wygodnie stąpać!

Mam cel i Ty też go masz!

Odliczanie i czekanie na cud jest czymś najgorszym. Widziałeś kiedykolwiek cud? Ja też nie, więc nie czekaj na niego. Nigdy w życiu się nie doczekasz, jeśli tylko będziesz czekać – być może wegetujesz? Jeśli o czymś marzę i chcę to osiągnąć wyznaczam sobie cel. Wyznaczam go w sposób wyimaginowany, albo piszę o nim w moim magicznym notesie. Pamiętam o moim celu, dążę do niego. Nie zakładam, że zrealizuję go szybko, natomiast zakładam, że go zrealizuję go, gdy przyjdzie na niego czas. Rozumiesz? Każdy ma cele, każdy ma marzenia i każdy chciałby je realizować, ale czy się uda to zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Przy tym ostatnim akapicie ostrzegę Cię. Jeśli cel zrealizujesz, kiedykolwiek i jakikolwiek, zweryfikujesz swoich przyjaciół. Prawdziwy przyjaciel, będzie z Tobą na dobre i na złe. Natomiast ludzie fałszywi, czyt. oportuniści, bardzo szybko zdeklarują swoje prawdziwe oblicze. Nie powiedzą wprost, że zazdroszczą, będą starali się Tobie zaszkodzić. A Ty jeśli osiągniesz cel, nadal musisz mieć twardą dupę!

Na koniec życzę Tobie, abyś umiał podbić świat, bo możesz, bo umiesz, bo potrafisz – ale jeśli chcesz! Życzę Ci dużo pozytywnych i w zgodzie z Tobą decyzji w życiu!

Komentarze

  1. Agnieszka

    Podjęłam w swoim życiu kilka decyzji zgodnych z moimi priorytetami – postawiłam na ważne dla mnie sprawy, w tle zostawiając to, co nie zmieści się do koszyka z napisem “teraźniejsze życie”. Niektórzy pukali się po głowie, że tracę szansę na coś wielkiego. A ja z uśmiechem odpowiadałam, że zyskuję nieporównywalnie więcej. I tego się trzymam.
    Dobry post. Pisz takich więcej – wychodzi Ci to 🙂
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

  2. Ela - themomentsbyela.pl

    Grunt to trzymać się własnych priorytetów. Słyszałam ostatnio takie mądre stwierdzenie jako dodatek do postu “przyglądaj się przyjaciołom bo wrogom już nie ufasz” i patrząc z perspektywy moich ostatnich doświadczeń sprawdza się na 100%.

    1. Stanowisko
      Autor
  3. Szyciownik

    Cześć,
    Życie była bardzo brutalne. Bardzo ciekawy wpis. Wielokrotnie przejechałam się na byciu miłą. Teraz po prostu jestem miłą dla tych, którzy są tego warci, a z resztą ludzi raczej nie utrzymuję innych relacji niż np. czysto zawodowe.
    Pozdrawiam,
    Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.