Może to za wcześnie, abym robił jakieś wielkie podsumowanie małego ochBLOGa. Pomyślałem, że co jakiś czas będę dzielił się z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi blogowania, i życia z blogiem na co dzień.
Lifestyle
To zdecydowanie najczęściej aktualizowana kategoria na ochBLOGu – blog lifestylowy. W tej kategorii umieszczam lekkie teksty, które dotyczą mojego codziennego życia, różnorodne porady i osobiste wyznania. To taki trochę miszmasz przeróżnych tekstów. Myślę, że każdy powinien tutaj znaleźć choć jeden tekst, z którym choć w niewielkim stopniu się utożsami, zaprzyjaźni. Dlatego gorąco zachęcam Was do częstego zaglądania i czytania kategorii lifestyle. Słowa kluczowe: blog lifestylowy, blog lifestyle, męski blog lifestylowy.
W mojej pracy zawodowej czasami zderzam się z przedziwnymi przesądami ze strony klientów. Zazwyczaj spotykam się z przyszłymi pannami młodymi, które ambitnie wierzą w to, co mówią im matki, babki i sąsiadki. Chciałbym Wam przedstawić przesądy, które są w mojej ocenie są po prostu dziwne.
Uwielbiam, ubóstwiam, podziwiam, idealizuję, wpatruję się jak w obrazek, po prostu kocham filmy z gatunku horror. Opowiem Wam najbardziej dziwaczną i straszną historię, jakiej nigdy nie słyszałem!
Dzisiaj mam taki dziwny dzień. Może dlatego, że zaraz kończy się stary rok, zaczyna się kolejny. Nie wiem, czy jest to dla mnie jakiś taki czas na refleksje? Nie wiem. Wiem natomiast, że za Sylwestrem nie przepadam. Nie lubię tej całej pompy z tym związanej. Galowe stroje, impreza, żarcie, perfuma i orzeszki.
Panuje ogólne przekonanie, że o wiele trudniej jest zrobić prezent mężczyźnie niż kobiecie. Ile jest w tym prawdy? Nie wiem. Ja lubię robić prezenty i raczej nie mam większych problemów z podejmowaniem decyzji, jaki to ma byc upominek. Kiedyś słyszałem, że jeśli nie wiesz jakim prezentem możesz obdarować swojego kolegę, przyjaciela, czy partnera, to tak naprawdę go nie znasz.
Trudno jest zacząć. Wydukać te pierwsze słowa, ten pierwszy akapit i tym samym napisać coś w miarę ambitnego. Jednak postaram się. W końcu moje doświadczenie w “branży” nie jest zerowe.





