Moje wymagania dotyczące wyboru okularów i wady powłoki Blue/Led Control

Z zakupem okularów w moim przypadku był spory problem. Fakt, jestem bardzo wymagającym klientem, w przypadku wyboru nowych okularów.

O moich okularach, słów kilka…

Moje wymagania od lat są takie same. Oprawki nie mogą być z metalu, tylko z lekkiego plastiku. Nie lubię nosić drucianych, metalowych okularów. Mam wrażenie jakbym miał na nosie co najmniej jakąś protezę. Kolejny mój wymóg, to fajny kształt. Nie za okrągły, nie za prostokątny. Pasujący. Kształt okularów powinien być w miarę uniwersalny, taki, który nie przyszywa mi łatki, na przykład profesora, czy informatyka. Co więcej, fason okularów powinien być na tyle uniwersalny, że jeśli ubiorę się w krótkie spodenki i trampki, okulary będą mi pasowały. I w drugą stronę, gdy ubiorę się bardziej wizytowo i będę prowadził zajęcia w szkole, okulary również dadzą radę!

Sprzedawcy zazwyczaj doradzali, abym kupił dwie pary opraw – jest to dla mnie tak płytka rada, że zazwyczaj reagowałem na nią ironicznym śmiechem. Wyrosłem z tego, aby posiadać trzy pary opraw, a w konsekwencji żadnych nie nosić. Nauczyłem się minimalizmu. Fazę przepychu, i kupowania ku zasadzie “przyda się”, uważam za zakończoną. Staram się dokonywać przemyślanych i świadomych zakupów. Nie kupuję gówien, które zalegają i są tak zwanymi zbieraczami kurzu.

Kolejny mój wymóg odnośnie opraw okularowych, to ich kolor. Nie mogą być czarne – absolutnie! Nie mogą być też w kolorach kontrowersyjnych, na przykład: żółty, czerwony, biały – to nie ja! Najbardziej lubię kolory przydymione, ciemne: burgund, bordowy, zgniłozielony, granatowy, grafitowy, brązowy – moje ulubione barwy przekładam na kolor oprawek. W tych kolorach czuję się najlepiej. Ostatnim, wyznacznikiem przy wyborze okularów i zarazem dla mnie najważniejszym to ich faktura. Najlepiej aby były gładkie, ale najważniejsze jest, by były MATOWE! Nie cierpię wszystkiego co się świeci, jest lakierowane i błyszczące. Buty do garnituru? W moim przypadku muszą być matowe – lakierowane mnie przerażają. Kurtka, meble, dekoracje do domu, obudowa telefonu, zegarek – prawie wszystko co mam, lub co zamierzam kupić wybieram o fakturze m a t o w e j . Czasami jest  to uciążliwe, ale takie powierzchnie podobają mi się najbardziej. Podobnie jest z wyborem okularów. Po miesiącu poszukiwań, znalazłem okulary, które spełniły moje oczekiwania. Są to te okulary, które widzisz na zdjęciu: ciemnoniebieskie, matowe, lekkie.

Powłoka Blue/Led Control

Nie podoba mi się z założenia również powłoka antyrefleksowa w kolorze zielonym. Jakby, znudziła mi się. Kiedy spojrzycie na moje zdjęcie dostrzeżecie niebieską powłokę antyrefleksową – w zależności od producenta nazywa się różnie Blue/LED control. Na moich okularach jest powłoka Led Control, firmy Szajna. Powłoka, która jak sama nazwa wskazuje blokuje światło niebieskie, które występuje głównie w tabletach, smartfonach, telewizorach, żarówkach LED. Zamawiając okulary, zaznaczyłem, że nie mam większej wiedzy na temat tych szkieł, ani nigdy nie słyszałem żadnej opinii na ich temat. Sprzedawca, sugerował:

Jest to co prawda nowość na rynku, ale super opcja dla osób, które przebywają cały dzień przy sztucznym oświetleniu, oraz jeśli nie odpowiada kolor zielony powłoki antyrefleksowej, ponieważ powłoka tych okularów jest niebieska. Szkła są droższe od tradycyjnych, ale ich zaletą jest doskonała ostrość widzenia oraz nie brudzą się tak szybko jak tradycyjne szkła.

Z resztą to samo przeczytamy na stronie producenta:

Screen ze strony http://www.ledcontrol.pl

Po półtorarocznym użytkowaniu szkieł LED Control, stwierdzam, że okulary z tą powłoką zdecydowanie bardziej podatne są na zabrudzenia niż tradycyjne szkła – jednak nie jest to jakaś super wada tych szkieł, gdyż zabrudzenia są rzeczą normalną, poniekąd indywidualną i zależą od wielu różnych czynników.

Natomiast słowa: “zapewnia ostrość i eliminuje odblaski” – mają się nie za dobrze do rzeczywistości. Ostrość widzenia jest godna pochwały – owszem. Natomiast wadą jest, kiedy patrząc na żarówkę LED, poniżej odbija się niebieski odblask światła – jest to bardzo irytujące. Po zgłoszeniu tej “wady” u sprzedawcy okularów, otrzymałem informację, że jest to normalne dla szkieł LED Control – i trzeba się do tego przyzwyczaić. Dla mnie, nie jest normalne, kiedy widzę “podwójnie”. Przez tydzień czasu, użytkowania tych szkieł, komfort noszenia i “próba przyzwyczajenia się” była niesamowicie uciążliwa.

Po dwóch tygodniach niby się “przyzwyczaiłem” – choć noszę te szkła przez około półtora roku to do dnia dzisiejszego czuję ogromny dyskomfort widząc odbijające światło LED. Najgorsze jest prowadzenie pojazdu. W dzień mniej uciążliwe, w nocy nie do zniesienia. Kiedy jadę samochodem po zmierzchu i widzę nadjeżdżający samochód z naprzeciwka, który ma światła LED, poblask jest niesamowicie rozpraszający i dezorientujący. Zwrócicie uwagę, że na stronie producenta nie ma informacji, że okularów nie można używać do jazdy nocnej pojazdem, a sprzedawca również nie poinformował mnie, że do tego celu szkła te się nie nadają. Aby Wam zobrazować odbijające się światło LED, zrobiłem zdjęcie przez szkła LED Control – efekt jest właściwie bardzo porównywalny z różnicą, że mając te okulary na nosie, kolor niebieskich odblasków (zaznaczonych czerwonym kołem) jest bardziej intensywny i ostry.

Wkrótce idę zmienić okulary, kupić nowe oprawy, zmienić szkła – na pewno drugi raz nie skorzystam z niebiesko-fioletowych szkieł, chyba że coś przez ostatniej półtorej roku się zmieniło…

Macie jakieś doświadczenia z powłoką okularową Blue/Led Control? 

Komentarze

  1. Jola (Pixel Kolor)

    Przed świętami akurat byłam wybierać swoje kolejne okulary. Mam w swoich okularach klasyczną, zieloną. Słyszałam jednak o samej żółtej, która podobno się fajne sprawdza. Z tego co słyszałam, faktycznie eliminują niebieskie światło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.