DIY Wianek wielkanocny

Do świąt pozostał tydzień. Postanowiłem zatem przygotować dekorację stołu. Uznałem za przereklamowane pluszowe kurczaczki, welurowe zajączki i zielone gałązki bukszpanu. 

W tym roku założyłem sobie, aby dekoracja mojego stołu była minimalistyczna i w miarę możliwości naturalna. Wymyśliłem wianek, w którego środku będzie stało wysokie szklane naczynie z wysoką zieloną świecą. Pokażę Wam w jaki sposób wykonałem swój wianek.

Jak zrobić wianek wielkanocny?

Do wykonania wianka będziecie potrzebowali kilka rzeczy. Bazą będzie słomiane koło – zamiennie możecie samodzielnie upleść podobne z gałęzi bzu, lub wierzby energetycznej. Taśmę florystyczną, do owinięcia wianka, aby łatwiej przykleić wydmuszki jajek – jeśli nie macie dostępu do taśmy florystycznej, możecie wianek zabudować na przykład satynową wstążką, lub skrawkami materiału. Oczywiście wydmuszki jajek – pamiętajcie, aby jajka po rozbiciu dokładnie umyć i osuszyć – w przeciwnym razie, Wasz wianek będzie śmierdział. Opcjonalnie rzeżuchę i watę. Potrzebny będzie klej na gorąco.

Owiń wianek

Jak wspomniałem bez znaczenia jest, co będzie stanowiło bazę do wykonania Waszego wianka. Ważne natomiast jest, aby dokładnie owinąć wianek taśmą florystyczną, lub wstążką satynową, aby klejone do niego wydmuszki i inne elementy się nie odklejały.

Przyklej wydmuszki

Zadanie jest żmudne i monotonne. Przyklejając wydmuszki, musicie zachować ostrożność, aby nie pokruszyć skorupek jajek, a także zwrócić uwagę, aby nie było zbyt dużych przerw między wydmuszkami.

Dekoracja wianka wielkanocnego

Ostatnim elementem wykończeniowym naszego wianka jest dekoracja. Tak jak Wam już wcześniej wspomniałem, w tym roku postawiłem na prostotę, dlatego mój wianek zdobi jedynie rzeżucha. Do wybranych wydmuszek włożyłem namoczony w wodzie płatek waty, na który nasypałem kilkanaście nasionek rzeżuchy. Efekt finalny jest dokładnie taki jaki chciałem. Zamiennie wianek można by udekorować mchem. Fajnie też wyglądałby, gdyby do niektórych wydmuszek włożyć mokrą gąbkę florystyczną i poutykać w niej na przykład żółte goździki – być może będzie to dla Was inspiracja!

Tak będzie wyglądała moja tegoroczna dekoracja stołu, a Wy jesteście już gotowi do świąt?

Komentarze

  1. Radiomuzykant-ka

    Wszystkie potrzebne materiały i przyrządy mam. Nawet skorupek po jajkach sporo by się znalazło, bo akurat robiłam makaron na zapas. 🙂 Problem tylko, czy rzeżucha zdąży wykiełkować!!! Jutro po pracy działam. 🙂

    1. Stanowisko
      Autor
  2. kloszard

    Za odchodzącym, nauczyłam się nie tęsknić. Za odchodzącą nauczyłam się nie płakać. Uczyłam się długo bo na sobie się uczyłam. Nie znając zaklęć , nie znając …zaklęć. Marzyłam o zaklęciu, które wszystko naprawi, że znajdę kamyczek , taki malutki (dlatego zbierałam kamyki), który potarty odezwie się do mnie i spełni moje marzenie. Marzyłam o kasztanku(dlatego zbierałam kasztany), który ogrzany w mojej kieszeni zacznie mnie wołać by za to ciepło móc się odwdzięczyć. Marzyłam o zwierzątku, które uratuję(dlatego starałam się nie zabijać żadnego) a ono z radości zrobi coś co ja sama zrobić mogę i zrobić powinnam. W końcu pojęłam ,że marzenia są tylko poprawianiem sobie nastroju. Udawaniem się w świat , pozornie nierealny. Odrealniony przez potrzebę bycia w świecie innym, z tym nie mającym za wiele wspólnego . Potem przestałam marzyć bo pokazano mi ,że nie ma niczego czego bym nie mogła dokonać. Stworzona jestem do dokładnie wszystkie co tylko może mi przyjść do głowy i dokładnie wszystko to robić mogę, jeśli zechcę i dam temu dostateczną ilość czasu i energii. To mnie znudziło. Znudziła mnie potrzeba. Cieszyło mnie, ucieszyło gdy dostrzegłam ,że nie potrzebuję , że nie jest mi do szczęścia potrzebne a szczęściem nie jest posiadanie a właśnie , nieposiadanie. Czasem zastanawiam się czy to prawda, że jestem więcej gdy jest ciepło, gdy jest pięknie, gdy jest . Ile by mnie było gdyby mróz i niepogoda i ludzie nienawistni a może nawet bardzo dla mnie źli. Ile wtedy by mnie było i ile bym umiała z siebie nie potrzebować do tego by być szczęśliwą do tego by nie płakać, by nie smucić się by…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.