Zdecydowanie lubię zmieniać, odświeżać nadawać świeżości przedmiotom starym, lub nieużywanym. Podobnie było z tym właśnie wazonem:

DIY (Do It Yourself) związany z tym wazonem jest naprawdę szybki. Czas, przygotowania nowego wyglądu wazonu zajął mi zaledwie 10 minut. Czas schnięcia około godziny.

W związku z tym, że kolor złoty jest dość modny ostatnimi czasy, i mimo, że daleko mi do mody, postawiłem na ten właśnie kolor. Co prawda, nie wszystko złoto co się świeci, to mój wazon uważam, za dość ciekawy i udany. Farba w sprayu użyty do mojego wazonu to:

Ale może od początku. W pierwszym kroku, musisz przygotować wazon, odpowiednio go odtłuścić. Najlepiej wytrzeć go płynem do mycia szyb i papierowym ręcznikiem. Następnie zaznaczyć na wazonie papierową taśmą malarską miejsce, która ma być zamalowane.

Gdybyś malował jedynie pędzlem i złotolem, takie oklejenie w zupełności by wystarczyło. Natomiast farba w sprayu ma to do siebie, że może rozpryskać się po całym szkle, przez co wazon wyglądałby nieestetycznie. Dlatego też należy dokładnie okleić prawie cały wazon.

Po przygotowaniu wazonu, możesz przystąpić do malowania wazonu farbą w sprayu.

Po zakończeniu malowania, najlepiej oderwać taśmę, póki farba jest świeża, w przeciwnym razie, możesz oderwać taśmę z płatami zaschniętej farby (zależy od farby).

Warto jest wybrać wazon o prostym kształcie (tuba, cylinder), gdyż właśnie na prostych kształtach najłatwiej jest zrobić prostą linię. Mój wazon u dołu jest lekko zwężony, przez co celowo zrobiłem mały spad z dwóch stron. W przeciwnym razie byłoby krzywo.

I co uważasz o pomyśle? Jest to dla Ciebie jakaś inspiracja?