Nigdy nie przepadałem za materiałem filcowym. Zawsze kojarzył mi się z podkładkami pod krzesła, aby nie rysował podłogi, albo ze zgniłozielonym obrusem, który podkreślał stół komisji egzaminacyjnej. Filc w moim odczuciu zawsze był takim trochę beznadziejnym materiałem, mało estetycznym.

Ale jako, że na ochBLOG uwielbiam dodawać wpisy z cyklu DIY (Do It Yourself), postanowiłem przedstawić Wam nowe życie dla starego kawałka filcu, który znajdował się w moim warsztacie i nadać mu całkiem świeży wydźwięk. Jako, że jest połowa zimy, uznałem, że filc to materiał, który idealnie wpisuje się do śnieżnej aury za oknem. Jest lekko szary, fluszowy, taki ogrzewający.  Przejdźmy zatem do wykonania oryginalnej dekoracji na stół, która może być alternatywą dla wazonu.

Czas: 30 minut
Trudność: średnia

Materiały:

  • kawałek filcu
  • nożyk
  • nożyczki
  • plastikowe lub szklane fiolki
  • sznurek lub wstążka
  • kwiaty cięte i zieleń

Przygotowanie bazy

Bazą w tym przypadku będzie przygotowanie odpowiedniej formy z filcu. Filc, który prezentuję w tym wpisie kupiłem bodajże w sklepie papierniczym, grubość to około 1 mm. Duży wybór i ciekawe kolory filcu widziałem ostatnio w Empiku, ok. 2 mm grubości – myślę, że grubszy filc będzie wyglądał równie ciekawie.

Filc musisz złożyć kilkakrotnie – w zależności od szerokości arkusza i tak naprawdę rozmiaru jaki finalnie chcesz uzyskać.

Następnie musisz go zrolować, w taki sposób aby uzyskać fajną, estetyczną formę. Po dokładnym złożeniu dość mocno, ale bez przesady musisz filcowy wazon związać sznurkiem, lub wstążką.

Zainstaluj fiolki

Notorycznie nadużywam słowa „instaluj” – musicie się do tego przyzwyczaić. Zamiast „włożyć”, „przykleić”, jako synonim traktuję słowo „instaluj, zainstaluj”. Lubię to słowo, i w przeciwności do większości nie kojarzy mi się z instalacją programu w komputerze – tak na marginesie 🙂

Plastikowe lub szklane fiolki instaluj w taki sposób, aby były niewidoczne z boku. To znaczy nie powinny wystawać poza wysokość filcowego wazonu. Pamiętaj, aby przed włożeniem fiolek uzupełnić je do połowy wodą.

Niektóre kwiaty, np. tulipany, pobierają bardzo dużo wody. Jeśli do tej kompozycji będziesz miał ochotę użyć tulipany, pamiętaj o regularnym dolewaniu wody. Wygodne jest uzupełnianie wody do fiolek na przykład strzykawką.

Odpowiednie cięcie, odpowiednim narzędziem

Pamiętaj, aby kwiaty i zieleń podcinać ostrym nożykiem. Dzięki temu kwiaty stoją dłużej. Podcinając łodygi kwiatów sekatorem miażdżysz końcówki łodyg, co skraca ich żywotność.

Sekret

Sekretem poprawnie wykonanej kompozycji, jest przede wszystkim kolejność wykonywanych czynności. Wykonując jakąkolwiek kompozycję, we fiolkach – jak w tym wpisie, czy też w gąbce florystycznej powinieneś zacząć od zieleni. Wiele osób tworzy sobie najpierw formę z kwiatów, a później dokłada, uzupełnia zielenią – jest to niepoprawne. Zaczynamy od zieleni, później dokładamy kwiaty i pozostałe dodatki!

Dokładanie kwiatów

Aby nie było monochromatycznie dodałem dwa rodzaje kwiatów: białe róże i różowe goździki. Dzięki temu kompozycja jest ciekawsza i bardziej interesująca. Staraj się umieszczać kwiaty na przemian, aby z każdej strony konkretny kwiat się powtórzył. Materiał zielony, który dodałem do swojego filcowego wazonu to Ruskus. Kupisz go w każdej kwiaciarni za około 3 zł za gałązkę. Do takiej kompozycji wykorzystałem jedną gałązkę Ruskusu.

Taaaadam! Gotowe! Podoba Wam się taka alternatywa dla wazonu?